poniedziałek, 24 maja 2010

Via Lucis


Via Lucis - Droga Światła – nabożeństwo będące radosną kontynuacją bolesnej Drogi Krzyżowej, celebrowane zwłaszcza w czasie pomiędzy Niedzielą Zmartwychwstania a Pięćdziesiątnicą. …a że Uroczystość Zesłania Ducha Św. była wczoraj, myślę, że warto poddać refleksji ostatnie spotkania człowieka z Jezusem historii, zanim to wstąpił do Ojca, pozostawiając nam swego Ducha.
Temat przewodni poszczególnych spotkań to kapłaństwo. Całość inspirowana tekstem encykliki Piusa XI, Ad Caatholici Sacerdotti Fastigium - O kapłaństwie katolickim (1935). 

Via Lucis
Wierność Chrystusa – wierność kapłana.

Mówiąc ogólnie i krótko o wielkości, godności i zakresie władzy kapłańskiej, św. Paweł w ten sposób jakby rylcem określa swoje przeświadczenie: ,,Tak niechaj człowiek o nas rozumie jako o sługach Chrystusowych i szafarzach tajemnic Bożych" (1Kor 4, 1).

1.       Jezus tryumfuje nad śmiercią.
Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc, i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi. (Rz 14, 7-9)

Tryumf Jezusa nad śmiercią – to nie tylko uwolnienie z grzechu, to uzdolnienie każdego z nas do świętości.
,,Dobrymi uczyń odtąd swe ścieżki i pragnienia swoje, a świętem uczyń swe posłannictwo: jeśli przedtem nie było świętości życia, niech będzie przynajmniej potem". Łaskę tę daje Bóg każdemu, a udziela jej w sposób szczególniejszy temu, który przyjmuje sakrament kapłaństwa, aby niewątpliwie mógł przy szczerej woli nie tylko dawniejsze naprawić błędy, ale także godnie spełnić święte swoje powołanie.
Jak ja realizuję swoje powołanie do świętości? Jak zmartwychwstanie Jezusa wpływa na moje życie?

2.       Niewiasty i uczniowie przy pustym grobie.
A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono». (J 20,1-9 )

Wiele spekulacji wobec Zmartwychwstania powstało w Jerozolimie. Mówiono, że to Apostołowie wykradli ciało Jezusa; żołnierzom zapłacono za kłamstwo... Nie brak i dziś ludzi handlujących wszystkim wokół, zaprzedających siebie i innych.
W taki świat, na którym wszystko oblicza się na pieniądze i gdzie za pieniądze wszystko można sprzedać i kupić posyłani są kapłani. Odrzucając daleko od siebie wszelką myśl o ziemskich korzyściach, nie ubiegają się o zysk pieniężny, lecz o pożytek dusz nieśmiertelnych, nie pożądają i nie szukają swojej chwały, lecz chwały Bożej.
A ja? Czyjej chwały szukam? Jak bardzo przywiązany jestem do rzeczy materialnych, pieniędzy? Czy byłbym w stanie z tego zrezygnować – dla Boga?

3.       Zmartwychwstały Jezus ukazuje się Marii Magdalenie.
Jezus rzekł do niej: «Mario!» A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: «Rabbuni», to znaczy: Nauczycielu. (J 20, 16)

Kapłan – to także nauczyciel, powołany do tego, by przekazywać Słowa Boga.
Słowo kapłana dociera do wszystkich ludzi i niesie im światło i pokrzepienie; słowo kapłana wynurza się pogodnie nawet z najgłębszego wiru pokus i złudzeń, zachęca do cnoty i nieustraszenie obwieszcza prawdę: ową prawdę, która blaskiem swym rozświetla trudne zagadnienia życia ludzkiego i do ładu je sprowadza; zachęca do takiej cnoty, jakiej nie złamią żadne przeciwności, której nawet śmierć nie zniszczy, raczej zapewni jej stałość i nieśmiertelność. Słowo w ustach kapłana winno być Słowem samego Boga.
Czy z równym zaangażowaniem, jak Maria Magdalena, słucham słów Jezusa, które niesie ze sobą kapłan?

4.       Zmartwychwstały Jezus ukazuje się uczniom idącym do Emaus.
Jezus rzekł do uczniów z którymi szedł do Emaus: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy!  Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. (Łk 24,13-19.25-27)

Nadto kapłan ma uczyć prawd wiary; ale nigdy nie można godnie i skutecznie wykładać prawd religijnych, jeśli cnota nie potwierdza pouczenia wedle przysłowia: ,,Słowa poruszają, przykłady pociągają".
Jakie słowa mnie poruszają? Jakie przykłady pociągają? Którzy kapłani są dla mnie takim przykładem? Czy staram się naśladować ich wiarę? Czy dziękuję Bogu za ich świadectwo?

5.       Zmartwychwstały Jezus objawia się przy łamaniu chleba.
Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. (Łk 24, 30)

Jezus objawia się przy łamaniu chleba - podczas każdej Eucharystii, kiedy to chleb przestaje być chlebem, a wino winem za sprawą niezastąpionego pośrednictwa kapłana.
Władza ta, osobnym sakramentem powierzona kapłanowi, z niezniszczalnego wypływa charakteru, przez który stał się ,,kapłanem na wieki", na podobieństwo Tego, w którego kapłaństwie uczestniczy, dlatego nie jest znikoma i przemijająca, ale stała i trwała. Chociażby kapłan z ułomności ludzkiej popadł w błędy i hańbą się okrył, nie zdoła nigdy zetrzeć z duszy charakteru kapłańskiego.
Czy uznaję kapłanów za uczestników kapłaństwa samego Chrystusa? Czy ludzka ułomność nie przesłania mi tego spojrzenia? Kim jest dla mnie kapłan podczas Eucharystii?

6.       Zmartwychwstały Jezus ukazuje się uczniom w wieczerniku.
A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!»  (Łk 24, 36)

Jezus po Zmartwychwstaniu ukazuje się tym, z którymi na co dzień rozmawiał, jadał, pracował  – swoim uczniom, których nazywał braćmi - swojej ziemskiej wspólnocie Dwunastu, rodzinie, z której wyrosło kapłaństwo.
Głównym zaś i jakby przyrodzonym wirydarzem, w którym kiełkować i z którego wyrastać mają kwiaty powołań kapłańskich, jest bez wątpienia rodzina chrześcijańska, która po Bożemu myśli i po Bożemu żyje. Wiadomą bowiem jest rzeczą, że większość kapłanów, ,,których chwałę głosi zgromadzenie", wzięła zarodki swej godności i świętości albo od ojca, odznaczającego się silną wiarą i cnotą, albo od czystej i pobożnej matki, albo w końcu od całej rodziny, w której nieskalanie w całej pełni krzewiła się miłość Boga i ludzi.
Jak dbam o swoją rodzinę? Czy krzewię w niej miłość do Boga i ludzi? Czy moja rodzina po Bożemu myśli i po Bożemu żyje? Czy zabiegam o to?

7.       Zmartwychwstały Jezus przekazuje uczniom władzę odpuszczania grzechów.
 «Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane». (J 20,21-23 )

,,Któż może odpuszczać grzechy, jeśli nie sam Bóg?".
I naprawdę, widząc człowieka taką sprawującego władzę, nie możemy powstrzymać się, aby, nie na sposób faryzeuszów, ale pod wpływem wielkiego zdumienia nie powtórzyć słów: ,,Któż jest ten, co nawet grzechy odpuszcza?". A jednak Chrystus, Bóg-Człowiek, który miał i ma ,,moc na ziemi odpuszczania grzechów", podzielił się nią z kapłanami w tej myśli, aby w nadmiarze miłosierdzia Bożego umożliwić oczyszczenie duszy, którego potrzebę sumienie ludzkie tak głęboko odczuwa.
A moje sumienie? Jak bardzo pragnie Bożego miłosierdzia; jak głęboko domaga się oczyszczenia duszy? Czy jestem wdzięczny Bogu za łaskę przebaczenia, za posługę kapłanów?

8.       Zmartwychwstały Jezus umacnia wiarę Tomasza.
Jezus rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż [ją] do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!» (J 20, 27)

Kapłan zdobywa w sakramencie kapłaństwa nie tylko charakter kapłański, nie tylko wzniosłe uprawnienia, ale wzbogaca się jeszcze nową, osobną łaską i osobną pomocą. Można tę łaskę porównać do łaski, której dostąpił Tomasz – to uświęcająca i uzdrawiająca wiarę i życie możliwość dotykania dłońmi samego Chrystusa.
Jeśli kapłan tylko zechce ochoczo i wiernie współpracować z działaniem niebiańskich tych darów, będzie mógł zawsze godnie i bez zniechęcenia wypełniać trudne obowiązki swego stanu i nie ulęknie się tej strasznej odpowiedzialności.
Jezus daje siebie także nam. Jaki jest mój stosunek do Ciała Chrystusa? Czy przyjmuję Je godnie? Czy wierzę, że przyjmowanie Bożego Ciała uzdalnia mnie do tego, by nie lękać się chrześcijańskiej odpowiedzialności?

9.       Zmartwychwstały Jezus ukazuje się uczniom nad Jeziorem Tyberiadzkim.
A Jezus rzekł do uczniów: «Dzieci, czy macie co na posiłek?» Odpowiedzieli Mu: «Nie». On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». (J 21, 5-6)

Jezus okazywał swoją troskę o uczniów, o słuchające Go tłumy.
Kapłan jest, podejmując również i w tej dziedzinie posłannictwo Jezusa Chrystusa, który ,,spędzał noc całą na rozmowie z Bogiem"  i ,,zawsze żyje, aby się wstawiał za nami", publicznym i urzędowym pośrednikiem wobec Boga dla wszystkich. Na nim spoczywa obowiązek składania Bogu Najwyższemu nie tylko ofiary w ścisłym słowa znaczeniu, lecz także ,,ofiary chwały" w łączności z modłami publicznymi. On to w psalmach, błaganiach i hymnach przynosi codziennie Bogu po wiele razy hołd winny i spełnia w ten sposób w imieniu ludzi obowiązek przebłagania tak potrzebny w czasach dzisiejszych, jak nigdy przedtem burzliwych, i pomocy Bożej potrzebujących. Kto wypowie, ile klęsk modlitwy kapłana odwróciły od występnej ludzkości i ile i jak niewypowiedzianych dobrodziejstw na nią sprowadziły?
Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie…

10.   Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię.
Rzekł Jezus do Piotra: «Paś owce moje! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz». (J 21, 17-18)

Jezus przebacza Piotrowi. Grzechy Piotra w żaden sposób nie są w stanie zniweczyć Bożej łaski – powołania do tego, by być kapłanem, biskupem, papieżem.
Olbrzymia jest zatem godność kapłańska. Szczytnego jej blasku nie zaciemnią opłakane i pożałowania godne przewiny nielicznych kapłanów z ułomności natury ludzkiej spełnione. Rzadkie te uchybienia nie mogą pogrzebać w niepamięci zasług tylu kapłanów, wybitnych cnotami, wiedzą, żarliwością, męczeństwem. Tym więcej, że niegodność człowieka nie unieważnia jego czynności kapłańskich: wiadomo bowiem, że niegodność kapłana nie narusza ważności sakramentów, które skuteczność swoją czerpią z krwi Jezusa Chrystusa, a nie z świętości kapłana.
Czy zdarzyło mi się pomyśleć źle o kapłaństwie, o Kościele? Czy pamiętam, że Kościół czerpie swoją świętość nie ze świętości kapłana, ale z krwi Chrystusa?

11.   Rozesłanie uczniów.
Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. (Mt 28, 19-20)

Obraz kapłana katolickiego nie byłby zupełny, gdyby pominąć pewną ozdobę duszy kapłańskiej, której Kościół od niego wymaga, to jest wiedzę. Otrzymawszy bowiem od Jezusa Chrystusa prawo i obowiązek głoszenia prawdy: ,,Nauczajcie... wszystkie narody”, został kapłan tym samem ,,nauczycielem w Izraelu". Kościół Jezusa Chrystusa, stróż i nieomylny nauczyciel Objawienia Bożego, rozdziela wszędzie za pośrednictwem kapłanów skarby Prawdy Bożej i Bożą rozsiewa hojnością owo nasienie, małe co prawda i przez mądrość ludzką wzgardzone, które jednak na podobieństwo ziarna gorczycznego mocne i głębokie zapuszcza korzenie w duszach tych, którzy szczerze pożądają prawdy, i które staje się drzewem tak mocnym i niewzruszonym, że żadne burze zniszczyć go nie mogą.
Jaki jest plon Bożego Słowa rzuconego w moją duszę? Jak bardzo staram się, by wyrosło w niej drzewo mocne i niewzruszone? Jak przyjmuję nauczanie Kościoła? Czy wiedza świata nie podważa mojego zaufania w mądrość Bożego Objawienia?

12.   Wniebowstąpienie.
«Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi».  Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. (Dz 1, 7-9)

Choć Jezus nazywał swoich uczniów braćmi, Józefa – ojcem, najściślej związany był z Ojcem Niebieskim, do którego wstąpił.
Kapłan, na wzór Chrystusa, wolny od wszelkich więzów, przykuwających go zbyt silnie do spraw ziemskich, to znaczy wolny od własnej rodziny i trosk o utrzymanie, zapłonie ogniem owej niebiańskiej miłości, miłości dusz, która jasnym płomieniem bije z Serca w niebo wstępującego Jezusa a nie pragnie niczego, jedno, aby przenikała dusze apostolskie i rozpaliła świat cały.
Czy jestem w stanie wyobrazić sobie taką więź z Bogiem, która zastąpiłaby rodzinę? Jak ważny jest dla mnie celibat – czystość i wierność kapłana? Czy, jako świecki, nie sprzeniewierzam się tej łasce choćby w dyskusjach o fałszywie pojmowanej tolerancji albo tzw. wolnej miłości? Czy więź z Bogiem jest dla mnie ważniejsza niż bycie ,,nowoczesnym”?

13.    Uczniowie z Maryją oczekują w Wieczerniku na Zesłanie Ducha Świętego.
Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, [brat] Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego. (Dz 1,12-14 )

Apostołowie, pierwsi kapłani, trwają wspólnie na modlitwie. Wśród nich szczególnie obecna jest Maryja.
Chociaż przede wszystkim pobożność kapłana wznosić się winna do Ojca w niebiosach, niech niemniej obejmuje Bogarodzicę Dziewicę. Kapłani bowiem mają z gorętszą niż świeccy do Matki Bożej odnosić się miłością, ponieważ, jak kapłan ściśle jest związany z Chrystusem, tak też Maryja na zawsze złączona jest z Boskim Zbawicielem.
Czy, za przykładem Apostołów, kapłanów, uczyniłem Maryję swoją Matką i nauczycielką? Czy staram się być związany z Chrystusem tak jak Ona?

14.   Zesłanie Ducha Świętego.
Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. (Dz 2, 1-6 )

Apostołowie napełnieni Duchem Świętym roznieśli Dobrą Nowinę po świecie. My także mamy zadania do spełnienia. Duch Święty uzdalnia nas, by błogosławić, chronić, pomnażać to, co Boże.
Błogosławmy więc i pochwalajmy, i z całej duszy zalecajmy owe zbawienne, z niezwykłą ofiarnością prowadzone i z natchnienia Ducha Świętego podjęte, poczynania by chronić, popierać i mnożyć powołania kapłańskie. Nader słusznym okazuje się oświadczenie wybitnego apostoła miłości, św. Wincentego à Paulo: ,,Czegokolwiek pragnęlibyśmy dokonać, zawsze dojdziemy do przekonania, że nigdy nie było nam dane do większego dzieła przyłożyć ręki, niż kiedy mogliśmy przyczyniać się do istnienia dobrych kapłanów."
W jaki sposób ja przyczyniam się do istnienia dobrych kapłanów?

Zakończenie
Módlmy się za św. Faustyną:
Panie, daj nam świętych kapłanów. Ty sam ich utrzymuj w świętości.
O Boski i Najwyższy Kapłanie, niechaj moc miłosierdzia Twego towarzyszy kapłanom  wszędzie (…), niechaj kruszy i w niwecz obraca wszystko to, co mogłoby przyćmić ich świętość.

Rozważania na podstawie i z wykorzystaniem fragmentów encykliki Piusa XI, Ad Caatholici Sacerdotti Fastigium - O kapłaństwie katolickim (1935) autorstwa Marty Czech.

Marta Czech

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz