Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 listopada 2019

Jeszcze w sprawie sukcesji polskiego tronu


          Klub Muzyki i Literatury we Wrocławiu i Organizacja Monarchistów Polskich zapraszają na prelekcję pana Adama Bilińskiego, prezesa Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Saskiej.


Link do wydarzenia na Facebooku:

Marta Czech

wtorek, 21 maja 2019

Wilczyce


          Jestem właśnie świeżo po lekturze ,,Wilczyc” Aleksandra Dumasa. Do tejże zachęcił mnie przede wszystkim kontekst wojen wandejskich, w czasie których rozgrywa się akcja powieści. Mając w pamięci czytaną lata temu historię o trzech muszkieterach, po kolejną książkę Dumasa sięgnęłam bez większego entuzjazmu. Jednakże myliłby się ten, kto by po ,,Wilczycach” oczekiwał charakterystycznej dla muszkieterów sieci intryg, gdzie monarchistyczne idee zasłaniają liczne romanse głównych bohaterów, którzy u człowieka pragnącego żyć w zgodzie z odwiecznymi zasadami, potrafią wzbudzić co najwyżej politowanie. W ,,Wilczycach” Dumas prowadzi wyraźną granicę pomiędzy tym, co szlachetne a szubrawe. Tu czytelnik nie czuje się manipulowany obrazem ,,ideału rozwiązłego rycerza” na modłę współczesnych seriali (vide: dobry gej, wspaniały rozwodnik etc.). Książka wzrusza czystym i zbożnym przywiązaniem do legitymizmu, zarówno wśród szlachectwa, jak i prostego ludu wandejskich wsi. W odróżnieniu od muszkieterów, wandejscy rojaliści wiedzą, że odwieczne prawo Boże znaczy więcej niż ich osobisty honor. Zdolność poświęcenia, ofiarność… – to wartości, które fabuła ,,Wilczyc” akcentuje na wielu poziomach. Bohaterowie skłonni są do surowych wyrzeczeń zarówno w sferze militarnej, jak i miłosnej. Zachwyca siostrzana miłość tytułowych Wilczyc - Marii i Berty (potem s. Marty, karmelitanki z klasztoru w Chartres).

Polecam nie tylko monarchistom!
 


Marta Czech

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Ku duchowości elitarnej

         
          Organizacja Monarchistów Polskich i Portal Legitymistyczny zapraszają na wykład pani dr Anny Sutowicz, który odbędzie się 25 stycznia o godz. 17.00 w Centrum Edukacji Historycznej Konspira przy placu Solnym 11 we Wrocławiu. Temat wystąpienia: ,,Ku duchowości elitarnej. W kręgu fundacji religijnych Piastów śląskich.” Polecam!


Marta Czech

niedziela, 17 kwietnia 2016

Polskie insygnia koronacyjne we Wrocławiu


          Dziś wrocławianie - z okazji obchodów 1050. rocznicy Chrztu Polski - mieli niepowtarzalną okazję ujrzeć zrekonstruowane regalia polskie. Ekspozycję insygniów koronacyjnych, odtworzonych przez sądeckiego antykwariusza, Adama Orzechowskiego, w katedrze wrocławskiej wystawił przedstawiciel Konfederacji Spiskiej, Jerzy Kruczek.

fot. Gazeta Wrocławska

Historia polskich insygniów koronacyjnych:
http://www.replikiregaliowpl.com/

Marta Czech

środa, 13 kwietnia 2016

O zbawiennym wpływie kobiety na mężczyznę


...czyli historia Dobrawy i Mieszka.

          ,,[…] przedstawię resztę czynów znakomitego księcia Polan Mieszka, o którym pisałem szeroko w poprzednich księgach. W czeskiej krainie pojął on za żonę szlachetną siostrę Bolesława Starszego, która okazała się w rzeczywistości taką, jak brzmiało jej imię. Nazywała się bowiem po słowiańsku Dobrawa, co w języku niemieckim wykłada się: dobra. Owa wyznawczyni Chrystusa, widząc swego małżonka pogrążonego w wielorakich błędach pogaństwa, zastanawiała się usilnie nad tym, w jaki sposób mogła by go pozyskać dla swojej wiary. Starała się go zjednać na wszelkie sposoby, nie dla zaspokojenia trzech żądz tego zepsutego świata, lecz dla korzyści wynikających z owej chwalebnej i przez wszystkich wiernych pożądanej nagrody w życiu przyszłym. […]
Pracowała więc nad nawróceniem swego małżonka i wysłuchał jej miłościwy Stwórca. Jego nieskończona łaska sprawiła, iż ten, który Go tak srogo prześladował, pokajał się i pozbył na ustawiczne namowy swej ukochanej małżonki jadu przyrodzonego pogaństwa, chrztem świętym zmywając plamę grzechu pierworodnego. I natychmiast w ślad za głową i swoim umiłowanym władcą poszły ułomne dotąd członki spośród ludu i w szatę godową przyodziane, w poczet synów Chrystusowych zostały zaliczone. Ich pierwszy biskup Jordan ciężką miał z nimi pracę, zanim, niezmordowany w wysiłkach, nakłonił ich słowem i czynem do uprawiania winnicy Pańskiej. I cieszył się wspomniany mąż i szlachetna jego żona z ich legalnego już związku, a wraz z nimi radowali się wszyscy ich poddani, iż z Chrystusem zawarli małżeństwo.”
(Kronika Thietmara)

Jan Matejko, Dobrawa i Mieszko (1880), Poczet królów i książąt polskich

Marta Czech

piątek, 30 października 2015

Dymitr Mereżkowski o Polsce i Rosji


          ,,Rosja sama powstać i odrodzić się nie może. Trzeba nowych waregów. Tymi waregami muszą być Polacy. Muszą bolszewików pobić, Moskwę zdobyć, Rosję uporządkować, zorganizować i wprowadzić federację narodów słowiańskich.
Jeżeli Polska nie podejmie się tej misji dziejowej obecnie, nigdy się ta chwila już nie powtórzy. I Rosja będzie musiała wpaść w objęcia Niemiec, które następnie wspólnie z Rosją Polskę zduszą. Ani dla Europy, ani dla Polski nie ma i nie może być pokoju, póki istnieje bolszewizm. Albo będzie bolszewizm i nie będzie Polski, albo odwrotnie. Jedno z dwojga. Widzimy to z przerażającą jasnością.”
(Dymitr Mereżkowski)


Marta Czech

sobota, 8 marca 2014

VII Forum Monarchistów Polskich

 
          VII Forum Monarchistów Polskich odbędzie się w dniach 14-16 marca 2014 w Myśliwskim Pałacu Książąt Radziwiłłów w Antoninie k. Ostrowa Wielkopolskiego (http://www.palacantonin.pl/).
Gośćmi forum będą: prof. Zofia Zielińska z Uniwersytetu Warszawskiego, autorka wielu książek m.in. ,,O sukcesyi tronu w Polszcze 1787–1790"; prof. Jacek Bartyzel z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, największy współczesny polski teoretyk myśli konserwatywnej i monarchicznej; red. Paweł Zyzak – młody publicysta i komentator bieżących wydarzeń politycznych. Redaktor Marek S. Szmidt wygłosi referat pt. „Panowanie a rządzenie”. Forum zakończy panel dyskusyjny na temat współczesnego polskiego monarchizmu, który poprowadzi red. Jan Bogatko, komentator zagraniczny Radia Wnet. Dyskusja będzie transmitowana na żywo w Poranku Radia Wnet w niedzielę.
Referaty zostaną wygłoszone tradycyjnie po kolacji (piątek, sobota) ok. godz. 18:00, oraz w sobotę ok. godz. 10:00, po śniadaniu.
Pałac jest piękny, położony w okazałym parku, nad małym jeziorkiem… - wspaniała okazja do odbycia, miejmy nadzieję już wiosennych, spacerów.


Marta Czech

niedziela, 20 października 2013

Inkwizycja, gotyk, societas perfecta...


...czyli o mitach ,,ciemnego średniowiecza":

          Tym, którzy wciąż wierzą we wszystkie kłamstwa, które w ciągu wieków napisano na temat inkwizycji, polecam przemyślenie pewnego cytatu, którym francuski filozof i myśliciel, Alexis de Tocqueville, zakończył swe dzieło o Kościele i Inkwizycji. Napisał on:

 ,,(...) rozpocząłem badania pełen uprzedzeń przeciwko papieżom - skończyłem je pełen szacunku i podziwu dla Kościoła! (...)".

Marta Czech

piątek, 12 lipca 2013

Ksiądz-partyzant


W kontekście rzezi banderowców na Polakach…

          Chcę napisać o wspaniałym księdzu katolickim we Lwowie, o którym wspominał mój ś.p. dziadek pochodzący z tamtych stron. Imienia księdza, niestety, nie pamiętam, a nazwisko było albo Śliwowski, albo Śliwiński (chyba). Mój dziadek, który był w wojsku kucharzem, gotował nawet dla tego księdza.
Otóż, był taki czas we Lwowie, że Polacy, prześladowani na różne wymyślne sposoby przez banderowców, nie byli już w stanie gdziekolwiek uciec ani nawet zmrużyć w nocy oka. Totalne osaczenie, kolejne coraz to brutalniejsze zabójstwa, niewyobrażalny strach przed utratą najbliższych, długie kolejki do księdza po radę, pocieszenie, dobre słowo…
Aż pewnego dnia ks. Śliwowski/Śliwiński wpadł na pomysł (koncept w stylu sicut serpentes), by grupa mężczyzn - Polaków, przebrała się za żołnierzy niemieckich i poszła do lokalnego szefostwa banderowców. Tam Polacy (jako Niemcy) oznajmili członkom UPA, że Niemcy chcą się rozprawić z Polakami i potrzebują sojusznika w postaci ukraińskich nacjonalistów, w związku z czym proszą o listę banderowców, z którymi mogliby w tym celu współpracować. Bez problemu Polacy ową listę zbrodniarzy z imienia i nazwiska otrzymali. Rozpoczęła się partyzantka, na której czele stanął nie kto inny, jak właśnie ks. Śliwowski/Śliwiński.
W obronie własnej partyzantom ks. Śliwowskigo/Śliwińskiego udało się zabić prawie wszystkich zwyrodnialców z owej listy i na jakiś czas we Lwowie zagościł spokój.
Ks. Śliwowski/Śliwiński po wojnie został przeniesiony do Legnicy, gdzie jeszcze długie lata był wikarym w parafii Świętej Trójcy.
Bardzo żałuję, że dziadek już nie żyje i nie mogę zapytać go o więcej szczegółów… W internecie informacji na ten temat też nie znalazłam…
W każdym razie i dziś potrzebni są nam właśnie tacy księża-partyzanci na miarę owego lwowskiego kapłana…


Marta Czech

niedziela, 17 lutego 2013

VI Forum Monarchistów Polskich


 
Referaty Pana Marka Stefana Szmidta, jednego z prelegentów na Forum Monarchistów Polskich 2013:
 
- Legitymizm i Legalizm etyczny. Teza główna: Współczesne formy rządów nie mają nic wspólnego ani z Legitymizmem, ani z Legalizmem etycznym…
- Hierarchiczność.
Dostępna jest również w formie elektronicznej książka Pana Marka Szmidta pt. Idea Polski w Myśli Konserwatywnej:
 
Marta Czech

wtorek, 11 września 2012

Kiedy chorągiew idzie…


          ,,Zwyczaj jest czapkę zdejmować (...) kiedy chorągiew idzie. Częścią, iż w niej szanujemy osobę i władzę królewską, której ta chorągiew jest, częścią, że szanujemy odważnych tych mężów, którzy pod tą chorągwią służąc, bronią Ojczyzny, bronią dostojeństwa królewskiego. Częścią też, abyśmy ich ubłagali, żeby przeszli nie szkodząc nas, bo jak czapki nie zdejmiesz, to zaraz despekt, to daj wołu, daj konia, daj stację i podwodę, boś nie uszanował chorągwi." (ks. Szymon Starowolski, kanonik krakowski - fragment kazania)


Chorągiew Husarii Królewskiej z ok. połowy XVIIw.
Adamaszkowy bławat z wyciętym trójkątem - w kolorze królewskiego karmazynu. Biały Orzeł w zamkniętej koronie, trzymający w szponach Krzyż (w prawej) i szablę (w lewej). Na piersi Orła haftowany złoty snopek Wazów. Wokół godła obramowanie z motywami białych lilii.

Marta Czech

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Lewy czerwcowy


          …czyli o zakresie sterowalności TW Bolka, a ściślej - przysłowiowych zdań kilka odnośnie ,,tajemniczej” osoby Mieczysława Wachowskiego (szefa gabinetu Lecha Wałęsy), pochodzących z książki Jacka Kurskiego i Piotra Semki pt. ,,Lewy czerwcowy”.

Mieczysław Wachowski

,,Tak, to agent, ale cóż - trzeba go awansować.”
(Lech Wałęsa o Mieczysławie Wachowskim)

Fragmenty rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim:

I co?
Wałęsa sprawę bagatelizował „ty się Mieciem nie przejmuj", „co ty o tym gównie ciągle?" (autentyczny cytat), a mimo to Wachowski pozostawał. Nie było sposobu i koniec. (…)

Wachowski skończył kurs SB?
Tak. Ukończył oficerski kurs Akademii Spraw Wewnętrznych w Świdrze pod Otwockiem. Kurs trwał od 21 stycznia do 2 sierpnia 1975 roku. Kierownikiem kursu był płk Tomasik, jego zastępcą ppłk Żochowski. Promocja oficerska z rąk ministra spraw wewnętrznych Kowalczyka. W składzie kursu była kompania MO i SB.
(…) Wałęsa przyznał mi rację, że jest to agent.

Że jest, czy że był?
Że jest.

Kiedy to nastąpiło?
W pierwszym dniu puczu w Moskwie 19 sierpnia 1991. Przychodzę do Wałęsy i mówię, że Wachowski to agent. Na to Wałęsa:
tak, to agent, ale cóż - trzeba go awansować.

Agent, ale czyj?
Wałęsa tego nie powiedział, ale jeżeli w dniu, w którym wraca zagrożenie starym sowieckim układem, pada stwierdzenie, iż trzeba go awansować - to można wnioskować, iż taki awans ma być sygnałem utrzymania dobrych stosunków ze Wschodem. Że taka obecność jest dla nich swoistą gwarancją i trudno, trzeba się na to zgodzić. Zaznaczam, że jest to tylko rekonstrukcja, bo w tej sprawie mamy zbyt mało danych. (…)

Tolerowanie Wachowskiego, tak?
Już od lat 1980-81! Trudno, by Wałęsa nie wiedział, z kim ma do czynienia. Nie musiał znać szczegółów, ale nie mógł mieć wątpliwości, jaką generalnie rolę pełnił Wachowski: oddelegowanego przy przewodniczącym „Solidarności" jako szofer agenta bezpieki. Dziś wiem, że ludzie z kręgu Gwiazdy ostrzegali wtedy Wałęsę, kim jest Wachowski, mimo to Wałęsa trzymał go nadal. Mało tego, zażyczył sobie Wachowskiego na początku internowania, gdy dano mu możliwość, by miał kogoś przy sobie.


Fragmenty rozmowy z Janem Parysem:

Jak Pan postrzegał Wachowskiego?
Powiedzmy, że wiedziałem od początku, iż Wachowski jest osobą mocno podejrzaną. Ma ogromny wpływ na decyzje Prezydenta i nikt nie wie w czyim działa interesie. Wachowski rządzi dziś Polską. To nienormalne, gdy osoba numer dwa w państwie nie ma oficjalnego życiorysu. Zupełnie horrendalne natomiast, gdy sekretarz stanu - a więc urzędnik średniego szczebla - próbuje ingerować w sprawy wojska, przekraczając swoje kompetencje. A Wachowski domagał się dostępu do danych wojskowych objętych ścisłą tajemnicą.

Czy przy spotkaniach Pana z Lechem Wałęsą obecny był Wachowski?
Tak. Obecność Wachowskiego była regułą. Nigdy nie mogłem rozmawiać sam na sam z Wałęsą.

Ani jednego spotkania w cztery oczy?
Ani jednego. W trakcie wszystkich rozmów z Wałęsą czułem się skrępowany obecnością Wachowskiego.

Nie mógł Pan temu zaradzić?
Zasygnalizowałem premierowi, iż nie mogę rozmawiać z Prezydentem w cztery oczy. Olszewski odrzekł, iż ma dokładnie taką samą sytuację.

Jak to się stało, że Wałęsa w grudniu zaakceptował Pana na szefa MON?
Otoczenie Prezydenta szukało kogoś wiarygodnego na Zachodzie. Kogoś, kto będzie symbolizował zmiany, ale tych zmian nie przeprowadzi. Oni zakładali, iż nie udźwignę ciężaru odpowiedzialności za strukturę tak obcą cywilowi. Myśleli, że raczej zostanę osaczony, wyzbędę się aspiracji, wykażę posłuszeństwo, a zmiany będą pozorne.

A czy Wałęsa widział w Panu przeciwnika?
Nie, ze strony Wałęsy nie było wrogości. Sądzę, że to jego otoczenie prowadziło kampanię dezinformacyjną. Rozmowy z Wałęsą wspominam miło.

Mimo obecności Wachowskiego?
Tak. Nawet gdy przychodził spięty, rozstawaliśmy się sympatycznie. Wałęsa mówił mi, bym dzwonił do niego, że zawsze mogę liczyć na szybki kontakt. By zepsuć relacje - trzeba było zablokować spotkania. I to właśnie zrobił Wachowski.

Coś tu nie gra. Z Wałęsą idylla, z Wachowskim i Milewskim ostra walka. Kto więc decydował w tej grze?
Oczekujecie Panowie jasnych odpowiedzi, a podział nie zawsze jest na czarne - białe. Długo sądziłem, że Lech Wałęsa ma jedynie osobliwe koncepcje polityczne, a nie że jest uwikłany w jakąś niepokojącą kombinację. Słyszałem oskarżenia wobec ludzi z jego otoczenia, nie miałem dowodów.

A nie miał Pan ochoty pójść do Belwederu i przemówić: Panie Prezydencie, niech Pan się z tego wyrwie, zbudujemy razem coś nowego?
Gdyby Wałęsa uczynił choć jeden gest, to miałby w Macierewiczu i we mnie ludzi, którzy wybroniliby go z każdej trudnej sytuacji, wyciągnęli z każdego uwikłania. Macierewicz był w Wałęsę wpatrzony i gotów był dla niego zrobić wszystko. Nie byłem związany osobiście z Wałęsą, ale z chwilą objęcia stanowiska chciałem pracować z nim absolutnie lojalnie. Dla dobra Polski wyciągnąłbym Wałęsę z każdej trudnej sytuacji, powtarzam - gdybym zauważył najmniejszy sygnał z jego strony.


Kazimierz Świtoń:

Ja rozumiem, że sprawa ujawniania agentów służby bezpieczeństwa jest niewygodna, bo minister Parys ujawnił spisek przeciwko państwu w Kancelarii Prezydenta. Tak. W Kancelarii Prezydenta działa mafia na rzecz odbudowy struktur dawnego systemu od czasu, kiedy Kancelarią kieruje Wachowski Tego faktu ukrywać nie wolno.


,,Lewy czerwcowy" - książka Jacka Kurskiego i Piotra Semki z 1993 roku, będąca podstawą do stworzenia wersji filmowej pt. ,,Nocna zmiana”:

,,Nocna zmiana” – film dokumentalny z 1994 roku, poświęcony kulisom odwołania rządu Jana Olszewskiego w czerwcu 1992 roku, zrealizowany przez Jacka Kurskiego i Michała Balcerzaka:


Marta Czech