sobota, 25 października 2014

KWW Monarchiści - oficjalnie...

 
Jest już oficjalny plakat KWW Monarchiści:
 
 
Zostały już też oficjalnie zatwierdzone kandydatury Komitetu we wszystkich siedmiu wrocławskich okręgach:
 
Marta Czech

poniedziałek, 15 września 2014

Monarchiści w wyborach samorządowych we Wrocławiu

 
          1 września, w związku z wyborami samorządowymi 16 listopada 2014, we Wrocławiu zarejestrowany został Komitet Wyborczy Wyborców Monarchiści, którego zostałam pełnomocnikiem wyborczym. Chcemy wystawić kandydatów do Rady Miejskiej Wrocławia. Zapraszam na oficjalną stronę KWW Monarchiści:
Zachęcam zwłaszcza do zapoznania się z naszym PROGRAMEM WYBORCZYM:
 
oficjalne logo KWW Monarchiści
 
Fanpage KWW Monarchiści na facebooku:
 
 
Marta Czech

niedziela, 20 kwietnia 2014

Ewolucjonizm, jako współczesna mitologia


          Ewolucjonizm nauczył ludzi myśleć, że jeśli oddalają się coraz bardziej od stadium małpy, to coraz bardziej zbliżają się do stadium anioła. Można jednak przestać być małpą i, zamiast stać się aniołem, całkiem zwyczajnie pójść do diabła. (Gilberth Keith Chesterton)
 
 
Marta Czech

ResurREXit sicut dixit!

 
 
Marta Czech

poniedziałek, 31 marca 2014

Dziewczynka z Wrocławia

 
Koniec kwietnia 2014 roku. W jednym z wrocławskich szpitali na świat przychodzi dziewczynka. Oczko w głowie rodziców i lekarzy, którzy wspaniałomyślnie podejmują się opieki medycznej w związku ze stwierdzonym u dziecka zespołem Downa. To oczywiste - każdy chce mieć zdrowe dzieci, ale wartość ludzkiego życia nie zależy od liczby chromosomów. Kolejne miesiące i lata pokazują również, że niezależnie od tej liczby można być zwyczajnie szczęśliwym człowiekiem. Ba – szczęściem tym można nawet zarażać innych, nagradzając niejako trudy wszystkich wspólnie spędzonych chwil. Być człowiekiem to przecież wielka sprawa!
Niestety, nie wszyscy ludzie podzielają to zdanie… Dlatego powyższe to tylko optymistyczny scenariusz, zakładający – wydawałoby się – oczywistą jednomyślność.
Piątek, 28 marca 2014. Samochody i autobusy przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym przy ul. H. Kamieńskiego we Wrocławiu przejeżdżają z wyraźnie mniejszą prędkością, niż zazwyczaj. Co odważniejsi piesi również zwalniają kroku…
Co ich zatrzymuje? Obraz zabitego w wyniku aborcji dziecka na banerze? Bezimienna klepsydra z napisem ,,Dziewczynka z Wrocławia”? Mała trumienka obwarowana palącymi się zniczami? A może grupka niespełna dwudziestu osób odmawiających publicznie różaniec?
 
 
Tak bowiem rysowała się ostatnia z akcji wrocławskich działaczy ,,Fundacji Pro – Prawo do Życia” (http://stopaborcji.pl/) – pikieta, która miała na celu wspomnienie krótkiego (bo zaledwie trzytygodniowego) życia Dziewczynki z Wrocławia. Dziewczynki, której imienia nawet nie znamy…  Znamy za to sposób, w jaki przyszła na świat.
Fakt ów, nawet na łamach tzw. brukowców, przedstawiony jest w taki oto sposób: ,,Cud we Wrocławiu! Dziecko przeżyło aborcję!”. Każdy zdroworozsądkowy człowiek z miejsca zauważa kuriozalność treści zawartych w podobnym nagłówku, będącą odzwierciedleniem chorej sytuacji w naszym kraju.
Po pierwsze – skoro DZIECKO przeżyło aborcję, znaczy, że to, co aborcją nazywamy, JEST ZABIJANIEM LUDZI, a nie (jak zwykło się eufemizować) usuwaniem ciąży, płodu, bliżej nieokreślonego zlepka komórek czy tkanek. Aborcja nie sprawia, że kobieta przestaje być w ciąży – ona staje się matką martwego dziecka.
Po drugie – co za ironia losu cudem nazywać przeżycie aborcji przez dziecko, podczas, gdy ono samo, jego poczęcie jest pierwszym cudem – cudem, którego postanowiono się brutalnie pozbyć.
Dlaczego? Jaki jest powód owej brutalności?
Choroba. Zespół Downa.
Dziecko w wyniku sztucznie wywołanego porodu w 23/24 tygodniu ciąży, ku zdumieniu medyków, rodzi się żywe. Waży ok. 700g. Neonatolodzy podejmują reanimację, maleństwo zostaje zaintubowane. Gdyby urodziło się, ważąc 200g mniej, lekarze pozostawiliby je gdzieś w szpitalnym kącie, by …umarło. Niestety, z racji skrajnego wcześniactwa, dziewczynka umiera po trzech tygodniach od swoich, tak bardzo przesyconych dramaturgią, narodzin. …a mogło być przecież zupełnie inaczej…
Tak właśnie wygląda ,,kompromis aborcyjny” w praktyce. Dochodzimy do kolejnego kuriozum: w tym samym szpitalu, na tym samym oddziale, jedni lekarze skazują dziecko na śmierć tylko dlatego, że jest podejrzane o chorobę, podczas gdy inni lekarze próbują je ratować, gdy uśmiercanie dziecka okaże się nieskuteczne.
Apelujemy zatem zwłaszcza do lekarzy i polityków - powstrzymajcie zabijanie niepełnosprawnych!
Chorzy ludzie, chore dzieci, dzieci z zespołem Downa – mają prawo żyć! Takie samo prawo, jakie ma każdy z nas.
 
fot. Adam Brawata
Marta Czech

sobota, 8 marca 2014

VII Forum Monarchistów Polskich

 
          VII Forum Monarchistów Polskich odbędzie się w dniach 14-16 marca 2014 w Myśliwskim Pałacu Książąt Radziwiłłów w Antoninie k. Ostrowa Wielkopolskiego (http://www.palacantonin.pl/).
Gośćmi forum będą: prof. Zofia Zielińska z Uniwersytetu Warszawskiego, autorka wielu książek m.in. ,,O sukcesyi tronu w Polszcze 1787–1790prof. Jacek Bartyzel z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, największy współczesny polski teoretyk myśli konserwatywnej i monarchicznej; red. Paweł Zyzak – młody publicysta i komentator bieżących wydarzeń politycznych. Redaktor Marek S. Szmidt wygłosi referat pt. „Panowanie a rządzenie”. Forum zakończy panel dyskusyjny na temat współczesnego polskiego monarchizmu, który poprowadzi red. Jan Bogatko, komentator zagraniczny Radia Wnet. Dyskusja będzie transmitowana na żywo w Poranku Radia Wnet w niedzielę.
Referaty zostaną wygłoszone tradycyjnie po kolacji (piątek, sobota) ok. godz. 18:00, oraz w sobotę ok. godz. 10:00, po śniadaniu.
Pałac jest piękny, położony w okazałym parku, nad małym jeziorkiem… - wspaniała okazja do odbycia, miejmy nadzieję już wiosennych, spacerów.


Marta Czech

niedziela, 19 stycznia 2014

Co znaczy być odpowiedzialnym w genetyce?


          Osoba profesora Cebrata to gwarant niepowtarzalnego spotkania, niesamowitej rzetelności potwierdzonej wieloletnim doświadczeniem, nietuzinkowego podejścia do wiedzy i nauki... Porywa młodszych i starszych. Zapraszamy!
Marta Czech

niedziela, 20 października 2013

Inkwizycja, gotyk, societas perfecta...


...czyli o mitach ,,ciemnego średniowiecza":

          Tym, którzy wciąż wierzą we wszystkie kłamstwa, które w ciągu wieków napisano na temat inkwizycji, polecam przemyślenie pewnego cytatu, którym francuski filozof i myśliciel, Alexis de Tocqueville, zakończył swe dzieło o Kościele i Inkwizycji. Napisał on:

 ,,(...) rozpocząłem badania pełen uprzedzeń przeciwko papieżom - skończyłem je pełen szacunku i podziwu dla Kościoła! (...)".

Marta Czech

piątek, 12 lipca 2013

Ksiądz-partyzant


W kontekście rzezi banderowców na Polakach…

          Chcę napisać o wspaniałym księdzu katolickim we Lwowie, o którym wspominał mój ś.p. dziadek pochodzący z tamtych stron. Imienia księdza, niestety, nie pamiętam, a nazwisko było albo Śliwowski, albo Śliwiński (chyba). Mój dziadek, który był w wojsku kucharzem, gotował nawet dla tego księdza.
Otóż, był taki czas we Lwowie, że Polacy, prześladowani na różne wymyślne sposoby przez banderowców, nie byli już w stanie gdziekolwiek uciec ani nawet zmrużyć w nocy oka. Totalne osaczenie, kolejne coraz to brutalniejsze zabójstwa, niewyobrażalny strach przed utratą najbliższych, długie kolejki do księdza po radę, pocieszenie, dobre słowo…
Aż pewnego dnia ks. Śliwowski/Śliwiński wpadł na pomysł (koncept w stylu sicut serpentes), by grupa mężczyzn - Polaków, przebrała się za żołnierzy niemieckich i poszła do lokalnego szefostwa banderowców. Tam Polacy (jako Niemcy) oznajmili członkom UPA, że Niemcy chcą się rozprawić z Polakami i potrzebują sojusznika w postaci ukraińskich nacjonalistów, w związku z czym proszą o listę banderowców, z którymi mogliby w tym celu współpracować. Bez problemu Polacy ową listę zbrodniarzy z imienia i nazwiska otrzymali. Rozpoczęła się partyzantka, na której czele stanął nie kto inny, jak właśnie ks. Śliwowski/Śliwiński.
W obronie własnej partyzantom ks. Śliwowskigo/Śliwińskiego udało się zabić prawie wszystkich zwyrodnialców z owej listy i na jakiś czas we Lwowie zagościł spokój.
Ks. Śliwowski/Śliwiński po wojnie został przeniesiony do Legnicy, gdzie jeszcze długie lata był wikarym w parafii Świętej Trójcy.
Bardzo żałuję, że dziadek już nie żyje i nie mogę zapytać go o więcej szczegółów… W internecie informacji na ten temat też nie znalazłam…
W każdym razie i dziś potrzebni są nam właśnie tacy księża-partyzanci na miarę owego lwowskiego kapłana…


Marta Czech

wtorek, 5 marca 2013

Główne zadania katolickich wychowawców


           Pamiętajcie, że wychowanie jest sprawą serca i że sam Bóg jest jego panem, nie zdołamy nic uzyskać, jeśli on nas nie nauczy tej sztuki, względnie nie da do rąk klucza. Starajmy sięwszelkimi sposobami, także dzięki tej pokornej zależności od Przełożonego, opanować tę twierdzę niedostępną dla wszelkiego gwałtu i szorstkości.
Starajmy się dać młodzieży polubić, wdrażać im poczucie obowiązku oraz św. bojaźni Bożej a zobaczymy, jak otwierać się będą przed nami serca młodzieży i złączą się z nami w uwielbieniu Tego, który raczył się stać naszym wzorem, naszą drogą, naszym przykładem we wszystkim, zwłaszcza w wychowaniu młodzieży. (ks. Jan Bosko)
 

Do plakatu wykorzystano kadr z filmu ,,Pan Lazhar” w reż. Philippe Falardeau:

          Wszystkich studentów, obecnych i przyszłych rodziców, dziadków, wychowawców, nauczycieli, wykładowców, pedagogów... (i nie tylko!) zapraszam na rzeczowy i praktyczny wykład Pani Ewy Polak-Pałkiewicz o problemach młodego pokolenia oraz głównych zadaniach katolickich wychowawców. Zapewniam, że warto!

Marta Czech

niedziela, 17 lutego 2013

VI Forum Monarchistów Polskich


 
Referaty Pana Marka Stefana Szmidta, jednego z prelegentów na Forum Monarchistów Polskich 2013:
 
- Legitymizm i Legalizm etyczny. Teza główna: Współczesne formy rządów nie mają nic wspólnego ani z Legitymizmem, ani z Legalizmem etycznym…
- Hierarchiczność.
Dostępna jest również w formie elektronicznej książka Pana Marka Szmidta pt. Idea Polski w Myśli Konserwatywnej:
 
Marta Czech

niedziela, 18 listopada 2012

wtorek, 11 września 2012

Kiedy chorągiew idzie…


          ,,Zwyczaj jest czapkę zdejmować (...) kiedy chorągiew idzie. Częścią, iż w niej szanujemy osobę i władzę królewską, której ta chorągiew jest, częścią, że szanujemy odważnych tych mężów, którzy pod tą chorągwią służąc, bronią Ojczyzny, bronią dostojeństwa królewskiego. Częścią też, abyśmy ich ubłagali, żeby przeszli nie szkodząc nas, bo jak czapki nie zdejmiesz, to zaraz despekt, to daj wołu, daj konia, daj stację i podwodę, boś nie uszanował chorągwi." (ks. Szymon Starowolski, kanonik krakowski - fragment kazania)


Chorągiew Husarii Królewskiej z ok. połowy XVIIw.
Adamaszkowy bławat z wyciętym trójkątem - w kolorze królewskiego karmazynu. Biały Orzeł w zamkniętej koronie, trzymający w szponach Krzyż (w prawej) i szablę (w lewej). Na piersi Orła haftowany złoty snopek Wazów. Wokół godła obramowanie z motywami białych lilii.

Marta Czech